Geoblog.pl    onewayticket    Podróże    Ameryka Centralna,Poludniowa oraz Kuba    To nie jest kraj dla backpacersow!
Zwiń mapę
2015
09
paź

To nie jest kraj dla backpacersow!

 
Kostaryka
Kostaryka, Alajuela
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 12447 km
 
Kostaryka jako kraj jest niepodwazalnie piekna i z tym walczyc nie bede. Piekne plaze,parki narodowe pelne wspanialych zwierzat,gory,potoki i ciagle w wielu miejscach dziewicza natura. Ci ktorzy decyduja sie tu przyjechac na krotkie wakacje (2-3 tygodnie )z pewnoscia nie beda zawiedzeni. Gorzej sytuacja przedstawia sie jezeli przyjezdza sie tu z plecakiem i niskim dziennym budrzetem. Wtedy nawet piekne plaze i kolorowe ptaki przestaja cieszyc bo aby tu przezyc trzeba czesto zagladac do portwela. Wszystko jest co najmniej trzy razy drozsze niz w sasiedniej Nikaragui gdzie tez jest pieknie i podobne cuda natury mozna tu doswiadczyc za wiele wiele mniej. Pozatym bardzo ciezko podrozuje sie na stopa bo nikt nie zyczy sobie umeczonego i spoconego turysty w swoim klimatyzowanym aucie a musicie wiedziec ze w Kostaryce jest zabronione przewozenie ludzi na tylniej pace pickup.

Aby dostac sie do lotniska musielismy czekac prawie trzy godziny na stopa co we wszesniejszych krajach bylo nie do pomyslenia.Gdy juz dotarlismy do Miasteczka przy lotnisku okazalo sie ze aby wsiazc do autobusu to trzeba znalezc przystanek bo inaczej bus sie nie zatrzyma(zupelnie jak w europie). Prawde powiedziawszy wszystko tu jest zamerykanizowane co mnie przeraza. Nawet owoce smakuja tu juz inaczej tak jakos sztucznie pewnie przywiezione ze stanow lub wychodowane na bazie tamtejszych standardow. Nastepnym szokiem byl fakt ze trzeba zaplacic podatek wylotowy w postaci 29 usa. Rozumiem ze biedne kraje takie cos maja ale Kostaryka mlekiem i miodem plynaca kraina. Nie do przyjecia jak dla mnie. Poza tym takie podatki powinne byc wliczone w cene biletu. Gdy juz odprawilem Age postanowilem zlapac stopa do Nicaragui. Powinienem od razu wsiasc w autobus bo stracilem trzy godziny na machaniu wszystkimi konczynami aby cos zatrzymac I nic nawet na mnie nikt nie spojrzal a przecierz wykapalem sie dzien wczesniej I zalozylem czysciutkie spodenki.

Gdy dotarlem na granice okazalo sie ze nie mam pieczatki wjazdowej do Kostaryki wiec I wyjazdowej nie moga mi wstawic. Tlumaczylem sie ze zadnej bramy ani biura imigracyjnego nie widzialem wjezdzajac do ich pieknego kraju ale to nic nie dalo. Jak przeszlismy przez odprawe paszportowa w Nicaragiu to szlismy sobie I nawet zastanawialem sie gdzie tu jest kontrola ale nic nie zauwazylismy wiec zlapalismy stopa I wio. Pozniej dowiedzialem sie ze takie biuro jest ale trzeba dobrze sie przygladac. Trzymali mnie najpierw w Kostaryce a potem po stronie Nicaragiu razem 3 godziny bezczelnie chcac lapowki za moja glupote jak stwierdzili.
Zacisnawszy zeby zaczalem sie na nich wydzierac ze to nie moja wina ze nie pilnuja kto wchodzi do ich kraju I ze nie jadlem od 12 godzin I niech robia cos abym tylko z tad wyszedl bo mam juz dosc. Chyba podzialalo I wbijajac w pieczatke wjazdowa na 90 dni lamina angielszczyzna powiedzieli Welcome to Nicaragua Robert.

Dam druga szanse Kostaryce jak skonczymy nasza przygode z Nicaragua ale niem wiem czy warto bo jak narazie nie mam dobrego zdania o tym kraju .Adios
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (1)
DODAJ KOMENTARZ
BO
BO - 2015-10-09 17:22
Ależ Ci się wydarzyło !! Chyba dlatego, że zabrakło Ci Agi - ona jest Twoją muzą opiekuńczą i czekaj na nią cierpliwie w Nicaragui. Pozdrawiam Cię.
 
 
zwiedzili 7.5% świata (15 państw)
Zasoby: 143 wpisy143 299 komentarzy299 2180 zdjęć2180 0 plików multimedialnych0
 
Nasze podróżewięcej
06.07.2016 - 06.07.2016
 
 
21.05.2016 - 21.05.2016
 
 
04.05.2016 - 10.05.2016